niedziela, 19 października 2014
Przyszedł ten czas, kiedy należy zrobić podsumowanie tygodnia. Yaaay. A więc, tydzień ten minął bez większych problemów. Przynajmniej z początku. W czwartek byłam na pierwszej próbie chóru. Było na prawdę ekstra, całkiem sporo ludzi, ale atmosfera miła. Jednakże nie było na kim oka zawiesić (mówię tu o facetach) bo wszyscy wyglądają jak typowe kuce ;). W piątek zostałam pokrzywdzona cieleśnie, mianowicie na wf dostałam z łokcia w żebra czego skutkiem jest jego pęknięcie. Boli jak cholera, ale żyje się dalej. W sobotę z kolei dowiedziałam się, że moja babcia jest poważnie chora. Miłym uwieńczeniem tygodnia było nocowanie mojej ukochanej kuzynki u mnie. W sumie tylko tyle wydarzyło się w tym tygodniu... Trochę nudno, wiem, ale jak ja z domu nie wychodzę to nie ma co się dziać. Mam nadzieję, że kolejny tydzień będzie ciekawszy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz