sobota, 2 maja 2015

Kurczę, dawno mnie tutaj nie było... W tym czasie moje życie zmieniło się diametralnie. Ostatnie kilka dni to była porażka. Dostałam zaproszenie od mamy na pierwsze urodziny mojego brata, mój przyjaciel mi wyznał, że się we mnie zakochał, ratowałam babci życie... Jednym słowem masa emocji. Na szczęście z babcią jest już wszystko w porządku, ale nadal nie wiem co mam zrobić z moim przyjacielem. Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej jestem przekonana, że on również nie jest mi obojętny. Normalnie bym mogła się domyślać, że on mnie kocha, ale jedna sytuacja mnie uświadomiła. Leżeliśmy sobie w łóżku, ja sobie podsypiałam, on mnie przytulał i myślał, że śpię, bo w pewnym momencie powiedział "kocham Cię"... Ja nie zareagowałam, udawałam, że faktycznie śpię, ale teraz cały czas myślę o tej sytuacji. Jak tak teraz myślę o tym wszystkim, dochodzę do wniosku, że on od dłuższego czasu dawał mi do zrozumienia, że nie jestem mu obojętna.
Dobra, zmieniam temat, jak zawsze kiedy czuję się niekomfortowo. Schudłam 2 kilo i zaczyna mi się robić przerwa między udami. Może do wakacji uda mi się schudnąć. Oby... Wreszcie mogę zacząć stosować nawilżające odżywki do włosów, bo jest już ciepło. W poniedziałek kupię sobie jakąś maseczkę, albo odżywkę i może moje włosy będą wreszcie jakoś wyglądały.
Ten tydzień zaliczam do tych nieudanych. Mam nadzieję, że sytuacja z nim się rozwiąże, a ja nadal będę chudła. Do następnego razu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz